Szok książkowy
Wiem, że dawno nic nie pisałam, ale z okazji wiosny mam nadzieję, że blog trochę ruszy i pojawi się wiele mniej lub bardziej mądrych wpisów.
Tymczasem mały offtop. Nabyłam training kit do egzaminu 70-652, żeby sobie trochę uporządkować wiadomości o wirtualizacji. A że jestem człowiekiem starej daty i wolę trzymać w ręku papierową książkę niż męczyć się z pdfem, nabyłam wersję papierową i w dodatku po polsku, bo okazała się tańsza niż w języku oryginalnym. Nagle na jednej ze stron spotkała mnie niespodzianka. Patrzę i oczom nie wierzę, bo widzę znajome nazwisko, a znajome na tyle, że jest to człowiek z którym miałam okazję pracować w Hosting365. A wspomniany tu arkusz miałam szansę używać już dwa lata temu
Aidan w czasie naszej współpracy zdążył nauczyć mnie wielu przydatnych rzeczy, oprowadzić z aparatem po Dublinie i np. zamknąć w szafie z bladami HP klasy C za milion euro, co również zostało uwiecznione na zdjęciu poniżej.
Exchange 2007 SP1 – nominated Exchange server for offline address book ‘Default Offline Address Book’ has been deleted
Ok, może nie każdemu zdarzy się taki oto problem przy instalacji Exchange 2007 SP 1 na maszynie, gdzie już kiedyś Exchange był. W każdym razie w czasie instalacji pojawia się taki oto błąd:
„The nominated Exchange server for offline address book ‘Default Offline Address Book’ has been deleted. Nominate a valid server and restart setup.”
Co zrobić?
Odpalamy ADSI Edit i klikamy prawym przyciskiem na węźle wybierając Connect to…
Po ukazaniu się takiego okna klikamy na Select a well known Naming Context i wybieramy Configuration.
Następnie przeklikujemy się dalej: CN=Services, CN=Microsoft Exchange, CN=Nazwa Domeny, CN=Address Lists Container, CN=Offline Address Lists i kasujemy Default Offline Address Book i ponownie odpalamy instalację
Mictosoft Dynamic Datacenter Bootcamp / Praga w zdjęciach
Witamy na warsztatach!

Zajęcia prowadził Jeff Roach
(yea, whatever will happen – it’s all his fault!
)

Nawet Della Precision M6400 z 16GB RAM można ubić.

Anorak chciałby grać na pianinie, a nie robić ćwiczenia ze SCOMa.

Nasz rodak – Jacek Kochan z usilnie próbuje rozgryźć problem kontrolera domeny.
Masta of dizasta!
A na koniec tradycyjne czeskie żarcie w Eureście.







